Recenzja spektaklu: "Hamlet", reż. Jacek Tyski
Ludwig van Hamlet
Spektakl jest jednym z serii przygotowywanej na zbliżający się Rok Szekspirowski.
Siergiej Popow i Aleksandra Liaszenko - Hamlet i Ofelia.
Bartosz Krupa/EAST NEWS

Siergiej Popow i Aleksandra Liaszenko - Hamlet i Ofelia.

Jacek Tyski, tancerz Polskiego Baletu Narodowego od niedawna próbujący też swoich sił w choreografii, stworzył opowieść ilustrowaną fragmentami różnych utworów Beethovena. Zabieg wydawał się ryzykowny, lecz muzyka ta nadspodziewanie pasuje do akcji. Spektakl koncentruje się na czworgu głównych bohaterach. Aleksandra Liaszenko jest Ofelią delikatną i zalotną, później popadającą raczej w załamanie niż szaleństwo. Hamletem jest bardzo sprawny Siergiej Popow. Partnerują im Magdalena Ciechowicz (Gertruda) i Carlos Martín Pérez (Klaudiusz) – oboje mają partie rozbudowane w stosunku do szekspirowskiego oryginału. Ascetyczną scenografię uzupełniają filmy na wielkim ekranie w tle (np. w scenie szaleństwa Ofelii ukazuje się woda, do której wchodzą kobiece nogi), na nim też rozwiązane jest pojawienie się Ducha Ojca: rozpływający się, zniekształcony obraz męskiej twarzy. Debiut Jacka Tyskiego w dużym spektaklu, mimo niezręczności formalnych (przeładowany I akt), można uznać za udany.

 

Hamlet, choreografia: Jacek Tyski, muzyka: Ludwig van Beethoven, Teatr Wielki-Opera Narodowa

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj