Recenzja spektaklu: "Parsifal", reż. Kirsten Dehlholm

Parsifalów dwóch
Można by zamknąć oczy i słuchać pięknej muzyki, ale większość głosów pozostawia wiele do życzenia.
„Parsifal”, ostatni dramat muzyczny Wagnera.
Katarzyna Zalewska/materiały prasowe

„Parsifal”, ostatni dramat muzyczny Wagnera.

Duńską grupą teatralno-performerską Hotel Pro Forma zachwycił się, zobaczywszy jej spektakl, Gabriel Chmura, szef artystyczny poznańskiej opery. Zamarzyło mu się więc, by jej właśnie powierzyć inscenizację „Parsifala”, ostatniego dramatu muzycznego Wagnera. Niestety, pomysł okazał się chybiony. Realizatorzy nie mieli dotąd do czynienia z muzyką Wagnera. Na scenie pojawiła się wizja plastyczna, momentami nawet dość ciekawa, ale mająca raczej niewiele wspólnego z treścią dramatu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną