Recenzja spektaklu: "Orkiestra", reż. Jacek Głomb

Ballada o dziurze
Ubrane w formę ballady czy ludycznej przypowieści prawdziwe historie pracowników KGHM.
Spektakl realizowano w dziurze, czyli w kopalni, ponad 600 m pod ziemią.
Karol Budrewicz/materiały prasowe

Spektakl realizowano w dziurze, czyli w kopalni, ponad 600 m pod ziemią.

Jacek Głomb, dyrektor Teatru im. Modrzejewskiej w Legnicy, jest prekursorem nurtu teatralnego realizmu magicznego. Zapoczątkowany przez „Balladę o Zakaczawiu”, z sentymentem przyglądającą się czasom świetności cieszącej się dziś złą sławą legnickiej „dzielnicy cudów”, rozlał się po scenach całej Polski, „małe ojczyzny” weszły do teatru na dobre i na złe. „Orkiestra”, spektakl zrealizowany przed dwoma laty w Legnicy, którego telewizyjną wersję w Barbórkę pokaże Dwójka, to ubrane w formę ballady czy ludycznej przypowieści prawdziwe historie pracowników KGHM. Bohaterami są członkowie górniczej orkiestry dętej, która – jak w piosence grupy Pogodno – „robi nam paparara”. Wątki osobiste przeglądają się w oficjalnych. Przyjazd do Lubina w poszukiwaniu chleba i lepszego życia splata się z budową socjalizmu, nieszczęśliwe miłości z pochodami pierwszomajowymi, narodzinami Solidarności i tragicznymi wydarzeniami sierpnia ’82, radość z wolnej Polski z przekraczaniem przepisów bezpieczeństwa w pogoni za zyskiem i ze strajkami. Wszystko to pokazane bez pretensji do głębi czy wyrafinowania, ale też bez przesadnego sentymentalizmu, grane z werwą, rubasznie. Tak opowiedziane historie świetnie współgrają ze scenerią – spektakl realizowano w dziurze, czyli w kopalni, ponad 600 m pod ziemią. Zdjęcia ciemnych, wąskich szybów kopalni w Lubinie powodują, że i bez efektów 3D duszność poczują nawet ci widzowie, którzy dotąd nie mieli objawów klaustrofobii.

 

Krzysztof Kopka, Orkiestra, reż. Jacek Głomb, emisja: TVP2, 4 grudnia, godz. 21.45

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj