Recenzja spektaklu: „Cienie. Eurydyka mówi:", reż. Maja Kleczewska
Cztery piosenki Kasi Nosowskiej
Piękny, świetnie zagrany spektakl.
Karolina Adamczyk w spektaklu o gwiazdach i gwiazdorzeniu.
Tytus Żmijewski/materiały prasowe

Karolina Adamczyk w spektaklu o gwiazdach i gwiazdorzeniu.

W micie Eurydyka jest niema – wiemy o niej tyle, że była piękną nimfą, żoną wybitnego muzyka, który nie pogodził się z jej śmiercią i próbował ją wskrzesić. W sztuce Jelinek Eurydyka ma głos i wybór: zamiast być zabawką męża, który tu jest narcystyczną gwiazdą pop, wybiera śmierć. W spektaklu Kleczewskiej Eurydyka przewrotnie nie mówi, tylko śpiewa i to ona jest gwiazdą – w tytułowej roli występuje Kasia Nosowska, liderka zespołu Hey i królowa polskiego ambitnego popu. (...)

 

Elfriede Jelinek, Cienie. Eurydyka mówi:, reż. Maja Kleczewska, koprodukcja Teatru Polskiego w Bydgoszczy, Teatru IMKA w Warszawie i Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj