Recenzja spektaklu: „Trubadur”, reż. Laco Adamik
Trubadur łódzko-krakowski
Koprodukcje zdarzają się nie tylko pomiędzy scenami polskimi i zagranicznymi, ale też w obrębie rynku krajowego.
„Trubadur”, reż. Laco Adamik
Joanna Miklaszewska/materiały prasowe

„Trubadur”, reż. Laco Adamik

Koprodukcje zdarzają się nie tylko pomiędzy scenami polskimi i zagranicznymi, ale też w obrębie rynku krajowego. Dobrym przykładem jest przeniesienie inscenizacji „Trubadura”, która miała swą premierę wiosną zeszłego roku w Operze Krakowskiej, na scenę Teatru Wielkiego w Łodzi. Ten sam reżyser Laco Adamik, ta sama scenografka Barbara Kędzierska (która zresztą na potrzeby większej od krakowskiej sceny łódzkiej musiała swoją scenografię nieco rozciągnąć wszerz), ale zupełnie inni soliści, głównie związani z miejscową sceną. Spektakl będzie się pokazywał na zmianę w obu teatrach.

 

Giuseppe Verdi, Trubadur, reż. Laco Adamik, Teatr Wielki w Łodzi

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną