szukaj
Recenzja spektaklu: „Turek we Włoszech”, reż. Christopher Alden
Sposób na Rossiniego
Libretto tej jednej z bardziej lubianych oper Rossiniego jest dość zagmatwane w stylu commedii dell’arte.
Łukasz Goliński jako Selim i Edyta Piasecka w roli Fiorilli
Jacek Domiński/Reporter

Łukasz Goliński jako Selim i Edyta Piasecka w roli Fiorilli

Libretto tej jednej z bardziej lubianych oper Rossiniego jest dość zagmatwane w stylu commedii dell’arte. Jest stary mąż, żona trzpiotka, egzotyczny Turek, druga heroina itp. Ale obecny jest tam też element wyłamujący się ze schematu: postać poety, który inspiruje się biegiem wydarzeń i na ich podstawie, na bieżąco, tworzy komedię. O ile u Rossiniego jest to postać poboczna, choć obecna niemal przez cały czas, o tyle w nowej realizacji amerykańskiego reżysera staje się pierwszoplanowa: to on jest tu twórcą dialogów i ustawia po swojemu postaci. Alden przyznaje, że inspirował się dziełem Luigiego Pirandella „Sześć postaci scenicznych w poszukiwaniu autora”.

Gioacchino Rossini, Turek we Włoszech, reż. Christopher Alden, Teatr Wielki – Opera Narodowa

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną