Recenzja spektaklu: „Opowieści Hoffmanna”, reż. Michał Znaniecki
Olimpia na pilota
Michał Znaniecki ostatnio trochę się uspokoił – w swoich realizacjach już nie epatuje nadmiarem zaskakujących pomysłów.
Od lewej: Mariusz Godlewski, Tomasz Kuk, Katarzyna Oleś-Blacha
Łukasz Łuszczek/materiały prasowe

Od lewej: Mariusz Godlewski, Tomasz Kuk, Katarzyna Oleś-Blacha

Michał Znaniecki ostatnio trochę się uspokoił – w swoich realizacjach już nie epatuje nadmiarem zaskakujących pomysłów. W najnowszym spektaklu dostosował tylko środki do współczesności, np. słynna lalka Olimpia, w której zakochuje się tytułowy bohater, nie jest nakręcana, lecz uruchamiana na pilota. Druga z ukochanych Hoffmanna, Antonia, wraz ze swoim ojcem są przewodnikami po interaktywnej muzycznej wystawie na wzór Muzeum Chopina. Nie ma to jednak wielkiego wpływu na wymowę całości. Ciekawsze, że realizatorzy wybrali najnowsze wydanie nutowe opery – „Opowieści Hoffmanna” to ostatnie dzieło Offenbacha i wciąż są odkrywane kolejne fragmenty, które nie weszły do pierwszego wydania.

Jacques Offenbach, Opowieści Hoffmanna, reż. Michał Znaniecki, Opera Krakowska

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj