◊ ◊

Wydumana rewolucja
Główną cechą wystawianych w gdańskim Teatrze Wybrzeże „Parawanów” Geneta jest jakieś wszechogarniające niezdecydowanie, jakby aktorzy (trzydzieści jeden osób!) nie bardzo wiedzieli, co o przedstawieniu, w którym występują, sądzić.

Trudno im się dziwić, skoro pomysł reżysera Krzysztofa Babickiego na uwspółcześnienie sztuki, której akcja toczy się na tle wojny algierskiej, polegał na przebraniu francuskich żołnierzy w mundury amerykańskich marines w Iraku, zainscenizowaniu mającej się kojarzyć z 11 września zabawy samolocikami i ustawieniu na scenie przeniesionych z przedmieść francuskich miast spalonych samochodów. Ten miszmasz miał obrazować ciągnący się od czasów kolonialnych konflikt dwóch wzajemnie pogardzających sobą kultur.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną