◊ ◊ ◊

Terrordrom
Duet reżysersko-dramaturgiczny Wiktor Rubin – Bartosz Frąckowiak, który w ubiegłym sezonie dał się poznać wystawionym w Bydgoszczy ciekawym „Tramwajem zwanym pożądaniem”, podejmuje kolejną próbę zaszczepienia na polskim gruncie niemieckiego teatru postdramatycznego.

Tym razem uderzyli na wrocławski Teatr Polski, gdzie zrealizowali „Terrordrom Breslau” według powieści Niemca Tima Staffela. Wrocław, rok 2010, niejaki V rozsyła pełne pseudorewolucyjnych haseł ulotki, co budzi w ludziach uśpioną wściekłość. Do akcji wkraczają władze i media. Powstaje terrordrom – usankcjonowany przez prawo teren bezprawia i terroru – w ten sposób władza zyskuje kontrolę nad buntem obywateli, media zaś materiał gwarantujący najlepszą oglądalność i zyski z reklam.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną