Recenzja spektaklu: "To idzie młodość", reż. Maciej Englert

Zakochana tokarka
Młodość w czasach PRL

Pieśni masowe PRL z „Piosenką o planie 6-letnim” i „Naprzód młodzieży świata” na czele, przeboje lat 50., ballady Edith Piaf i amerykańskie standardy – na premierę warszawskiego Teatru Współczesnego, wyreżyserowaną przez Macieja Englerta śpiewogrę „To idzie młodość...”, ze scenariuszem Krzysztofa Zaleskiego opartym na motywach prozy Marka Nowakowskiego – składa się 30 piosenek w brawurowym wykonaniu 26 aktorów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną