Recenzja spektaklu: "Wesela Figara", realiz. Mark Weiss

Zuzanna rządzi
W dekoracjach z przezroczystego pleksi

Motorem Mozartowskiego „Wesela Figara” jest pokojówka Zuzanna. Zwodzi pożądającego ją Hrabiego, ugłaskuje swego narzeczonego Figara, pociesza Hrabinę tęskniącą za miłością męża, jest powiernicą młodziutkiego pazia Cherubina, wymyśla sprytne plany. Moc zadań aktorskich, a i głos potrzebny niebagatelny. To rola jakby stworzona dla Aleksandry Kurzak, wybitnie utalentowanej nie tylko głosowo, lecz i aktorsko. Debiutowała ona tą rolą 10 lat temu na wrocławskiej scenie, a ostatni raz wykonywała ją w londyńskiej Covent Garden.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną