Recenzja spektaklu: "Rozliczenie", reż. Waldemar Krzystek

Rozliczenie
Sztuka nieznośnie publicystyczna

Angielski dramatopisarz David Hare w „Przesileniu”, wyreżyserowanym w Teatrze Telewizji przez Waldemara Krzystka (którego „Małą Moskwę” wciąż można oglądać w kinach), dotknął modnego ostatnio tematu rozliczenia generacji ’68 przez pokolenie ich dzieci.

Rozliczany jest tu wzięty niegdyś lekarz Oliver Lucas (Jan Frycz), fan wolnej miłości i życia bez zobowiązań, dziś – po przejściach, rozczarowany światem i zamknięty na angielskiej prowincji. Rozliczającym zaś jest jego syn (Marcin Bosak) – który swoje życie ustawił w kontrze do życia ojca, co w efekcie jednak dało człowieka zatrzaśniętego w sobie, nadodpowiedzialnego i ogólnie nieciekawego. Oraz jego amerykańska narzeczona Nadia Blye (Magdalena Cielecka), dawna korespondentka wojenna z Bośni i Iraku, dziś wykładowczyni stosunków międzynarodowych na uniwersytecie.

Spór międzypokoleniowy rozgrywa się na dwóch planach: politycznym i osobistym. Sztuka Hare’a niczego nowego do debaty, jaka z okazji 40 rocznicy rewolucji dzieci-kwiatów przewaliła się przez media, nie dodaje. Jest przy tym nieznośnie publicystyczna. Aktorzy starają się przedrzeć przez szelest papieru, zaś reżyser nie ułatwia im zadania.
 

  • Emisja: poniedziałek, 19 stycznia, godz. 20.20, TVP1 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj