Recenzja spektaklu: "Dzieje grzechu", reż. Anna Kękuś-Pok

Grzech na kolanach
Wyszedł spektakl przegadany

W wywiadach poprzedzających premierę „Dziejów grzechu” Stefana Żeromskiego we wrocławskim Teatrze Muzycznym „Capitol” adaptatorka, autorka scenariusza i reżyser w jednej osobie Anna Kękuś-Poks przekonywała, że „Dzieje...” to powieść wybitna, a zawarty w niej przekaz Żeromskiego głęboki i niewymagający z jej strony ingerencji. Ale w trwającym blisko cztery godziny spektaklu opowiedziała o miłości, grzechu i upadku Ewy Pobratyńskiej tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, iż historia zniewolonej przez opresyjny system obyczajowy młodej kobiety, która staje się bezwolną igraszką w rękach mężczyzn, nijak nie przystaje do współczesności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną