Recenzja spektaklu: "T.E.O.R.E.M.A.T.", reż. Grzegorz Jarzyna

Piękny koniec świata
Otwierają przestrzeń dla własnych poszukiwań

Po ponadrocznej produkcyjnej hibernacji TR Warszawa budzi się do życia w wielkim stylu. Inspirowany filmem Pier Paolo Pasoliniego z 1968 r. „T.E.O.R.E.M.A.T.” w reż. Grzegorza Jarzyny jest przedstawieniem hipnotycznie pięknym, przemyślanym i wspaniale granym. Rodzinę właściciela fabryki (przejmujący, śmiertelnie znużony Jan Englert, którego rola utkana jest z wywiadów i wierszy Pasoliniego) poznajemy podczas ich porannych rytuałów: ojciec przegląda dokumenty, matka (Danuta Stenka) nakłada makijaż, syn i córka (Jan Dravnel i Katarzyna Warnke) czeszą włosy, służąca (Jadwiga Jankowska-Cieślak) nakrywa do stołu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną