Recenzja spektaklu: "Persona. Tryptyk/Marilyn", reż. Krystian Lupa

Cierpienia ikony popkultury
Koncert jednej wybitnej aktorki

W „Factory 2” Krystiana Lupy jest scena, w której grana przez Sandrę Korzeniak Edie Sedgwick tańczy, a reszta srebrnej Fabryki Andy'ego Warhola śmieje się, że Edie chce być drugą Marilyn Monroe. Rok później Sandra Korzeniak zostaje drugą Monroe – w kolejnym spektaklu Lupy „Persona. Tryptyk/Marilyn” wystawionym według jego scenariusza w warszawskim Teatrze Dramatycznym. Gra jednocześnie trzy role: siebie – młodą polską aktorkę mierzącą się z rolą ikony popkultury.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną