Recenzja spektaklu: "Fizjotopia", reż. Tomasz Gilewicz, Robert Drobniuch

Ludzie w dżungli
Świat dzikich zwierząt, kierowanych przez instynkty i toczących nieustające walki o przeżycie, przeniesiony w realia metropolii XXI w.

Twórcy głośnego, nagrodzonego w ministerialnym Konkursie na Teatralną Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Europejskiej, białostockiego „Morosophusa” ponownie zderzyli antyk ze współczesną kulturą miejską. Tym razem Tomasz Gilewicz i Robert Drobniuch wraz z aktorami i tancerzami skupionymi w Teatrze Kolegtyw sięgnęli po teksty starożytnych o zwierzętach: „Fizjologa” anonimowego autora z II w., „Zoologię” Arystotelesa i „O właściwościach zwierząt” Klaudiusza Eliana; multimedialny spektakl „Fizjotopia” grany jest w zaadaptowanym białostockim kinie Syrena i warszawskiej Starej Prochoffni. Świat dzikich zwierząt, kierowanych przez instynkty i toczących nieustające walki o przeżycie, przeniesiony w realia metropolii XXI w. ujawnia starą prawdę o ludzkiej naturze, w dużej mierze ukształtowanej w dżungli, czego ani cywilizacja, ani kultura nie są w stanie zmienić.

Agresja i okrucieństwo, bezwzględna walka o władzę i posiadanie to stałe elementy życia człowieka. Od zabawy w piaskownicy, która kończy się bitwą o wiaderko i łopatkę, po bardziej wyrafinowane w formie, ale równie proste w treści podjazdowe wojny garniturowców w korporacyjnych wieżowcach, ogarniętych szałem konsumpcji bywalców hipermarketów czy gry seksualne. O świecie miejskiej dżungli – tytułowej „Fizjotopii” – artyści z Białegostoku opowiadają za pomocą środków sztuki miasta: street dance’u, wideo artu i muzyki, interesująco łącząc je z elementami teatru klasycznego i lalkowego.

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj