Recenzja spektaklu: "Ksiądz H., czyli anioły w Amsterdamie", reż. Bartosz Frąckowiak

Najpierw procesja, potem teatr
Spektakl Frąckowiaka – niedoskonały, momentami irytująco poetycki – stawia pytania

Po procesji w Boże Ciało gdański Teatr Wybrzeże zaproponował swoim widzom namysł nad polskim współczesnym katolicyzmem. Punktem wyjścia jest reżyserski debiut dramaturga Bartosza Frąckowiaka „Ksiądz H., czyli anioły w Amsterdamie” ze scenariuszem opartym na tekstach emigracyjnego pisarza Mariana Pankowskiego. Helena (Anita Sokołowska), pierwsza kobieta wyświęcona na kapłana, trafia do tzw. trudnej dzielnicy, z olbrzymią przestępczością, prostytucją itd. Przyjdzie jej walczyć o wiernych z nimi samymi, ale także z hierarchią kościelną.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną