Recenzja wystawy: "Polak, Żyd, artysta. Tożsamość a awangarda"

Żydowska awangarda
Ta niesłychanie ważna wystawa obala jednocześnie dwa panujące dziś w Polsce stereotypy.

Pierwszy, że kultura żydowska łączy się przede wszystkim ze sztetł. Drugi, że awangarda międzywojenna na terenach Polski miała tylko jedną, polską twarz. Wystawa przygotowana przez Joannę Ritt i dyrektora muzeum Jarosława Suchana ukazuje przemiany estetyczne dokonujące się w środowisku żydowskim; podtytuł – tożsamość a awangarda – trafnie rysuje główny problem artystów krążących między tradycją, obecnością w kulturze kraju zamieszkania i pędem do światowości. Nikt nie ma jednak wątpliwości o przynależności do kultury polskiej tak różnych w stylistyce twórców jak Bruno Schulz, Jonasz Stern czy Henryk Berlewi; Sasza Blonder był współzałożycielem Grupy Krakowskiej, Teresa Żarnower – grupy Blok.

Z drugiej strony są tu i artyści ściśle związani z awangardową literaturą i teatrem rozwijającymi się w kręgu języka jidysz – Mojżesz Broderson, Bencjon Michtom, Ludwik Lille. Przejmującym symbolem nierozerwalnych związków kulturowych jest twórczość żydowskich uczniów Władysława Strzemińskiego, kontynuujących jego dzieło unistyczne – i jedyne na wystawie dzieła powojenne: grafiki Strzemińskiego poświęcone ich pamięci.

Polak, Żyd, artysta. Tożsamość a awangarda, Muzeum Sztuki ms2, Łódź, wystawa czynna do 31 stycznia 2010 r.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj