Recenzja wystawy: "KwieKulik. Forma jest faktem społecznym"

Powtórka z awangardy
Z pewnością nie jest to wystawa łatwa i przyjemna. Ale ważna.

A dla wszystkich, których interesują powojenne losy polskiej sztuki progresywnej – wręcz obowiązkowa. To pierwsza tak obszerna (mniejsze już bywały) próba zaprezentowania dorobku artystycznego duetu: Zofia Kulik – Przemysław Kwiek. Na przełomie lat 60. i 70. XX w. obydwoje studiowali u słynnego twórcy Formy Otwartej Oskara Hansena. Od mistrza przejęli awangardowe idee, ale przydali im bezkompromisowej, społeczno-politycznej treści. W czasach nadgorliwej cenzury odważnie atakowali otaczający cynizm, hipokryzję, obojętność.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną