Recenzja wystawy: Marcin Maciejowski, "Tak jest"

Maciejowski nobilitowany
Realistyczna, lekko prymitywizująca komiksowa forma, czytelna treść, wyraziste przesłania
Muzeum Narodowe w Krakowie/materiały prasowe

Gdy w 2002 r. wręczaliśmy Paszport POLITYKI 28-letniemu wówczas Marcinowi Maciejowskiemu, nie mogliśmy przypuszczać, że osiem lat później artysta otwierał będzie swą dużą, monograficzną wystawę w jednym spośród dwóch najważniejszych muzeów w kraju. Tak oto błyskawicznie przechodzi się z kategorii młody zdolny do kategorii klasyk. Maciejowski jako malarz da się lubić. Realistyczna, lekko prymitywizująca komiksowa forma, czytelna treść, wyraziste przesłania, sporo humoru, często podszytego ironią.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną