Recenzja wystawy: "Sąsiedzi"

Daleko od siebie
Wystawa dobrze służąca wzajemnemu zbliżeniu Polaków i Niemców
materiały prasowe

Bardzo interesujący projekt artystyczny, zrealizowany równocześnie w dwóch nieodległych od siebie galeriach.

W Łaźni pod hasłem: wątki niemieckie we współczesnej sztuce polskiej, zaś u Grassa: wątki polskie we współczesnej sztuce niemieckiej. Co z tego zestawienia wynika? Przede wszystkim to, że polscy artyści żywią się przede wszystkim historią, dawnymi urazami, fobiami, doświadczeniami historycznymi Polaków jako narodu. Niemcy to nie temat, ale zwierciadło, w którym się przeglądamy i bardziej mówimy o swoim do nich stosunku niż o nich samych. Na szczęście artyści to nie zapiekli politycy; dużo w ich pracach humoru, ironii i dystansu.

Zestaw artystów przedni. Od klasyków awangardy jak Józef Robakowski czy Grzegorz Kowalski, przez Łódź Kaliską, Zbigniewa Liberę, po Roberta Maciejuka. W niemieckiej sekcji mniej znanych nazwisk (poza samym Günterem Grassem), ale zaciekawienie współczesną Polską jakby większe. Sporo prac, w których sąsiedzi zza Odry podpatrują nasze obyczaje, nawyki i marzenia. Sporo w tym oglądzie naiwności i stereotypów, ale też dużo ciekawych obserwacji kogoś z zewnątrz. W sumie wystawa dobrze służąca wzajemnemu zbliżeniu Polaków i Niemców, ale też ukazująca, jak nadal jesteśmy daleko od siebie.

Sąsiedzi, Galeria Sztuki Güntera Grassa oraz Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, Gdańsk, czynne do 16 maja

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj