Recenzja wystawy: "Uśmiech Chopina"

Chopin szczerzy klawisze
Wystawa „Uśmiech Chopina” jest efektem międzynarodowego konkursu pod tym hasłem, na który nadesłali prace graficy z ponad 50 krajów
Muzeum Karykatury/materiały prasowe

Wśród nagrodzonych większość to Polacy, choć prace oceniało międzynarodowe jury; uznało ono jednak, że to rodacy najlepiej wyczuwają kompozytora. Wojciech Chmurzyński, dyrektor muzeum i członek jury, opowiada, że większość uczestników potraktowała hasło dosłownie, rysując Chopina szczerzącego zęby w formie klawiatury. Trochę z tego na wystawie zostało (o włos oryginalniejszy jest pomysł użycia nutek jako aparatu nazębnego uśmiechniętego Fryderyka).

Uśmiech pojawia się też w formie znanego znaczka, np.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną