Recenzja wystawy: Jana Napoli, "Floodwall"

Puste szuflady
Aż 350 starannie wkomponowanych w przestrzeń niby-pokoju szuflad składa się na pokazaną we Wrocławiu instalację.

Pochodząca z Nowego Orleanu artystka zebrała je po słynnej powodzi sprzed pięciu lat, która kosztowała życie blisko 2 tys. osób, a ponad milion pozbawiła dachu nad głową. Tuż po katastrofie te szuflady artystka wyciągała z wody, błota, spod gruzów. Pamiętam, że niegdyś podobną instalację stworzył Chińczyk Ai WeiWei, wykorzystując z kolei stare, piękne drzwi z wyburzanych zabytkowych domów. W obu przypadkach chodzi o poruszenie pamięci, o upomnienie się o to, co fizycznie już odeszło, ale żyje w naszych myślach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną