Recenzja wystawy: "My i Oni. Zawiła historia odmienności"

Bestiariusz krakowski
Cóż za frapujący temat na wystawę: obcy. Odmieńcy zawsze budzili silne i zazwyczaj negatywne emocje.
M.Schongauer/NCK/materiały prasowe

Wszystko jedno, czy będzie to fantastyczny stwór (tryton, centaur, hydra, smok), czy zaburzony genetycznie osobnik (karzeł, olbrzym, albinos), psychiczna dewiacja (lunatyk, szaleniec) czy po prostu ktoś z innej kultury. Od pustelników po ekscentryków. Od wilkołaków po wampiry. Odmieńcy zawsze budzili silne i zazwyczaj negatywne emocje: wstręt, nieufność, agresję. Prace z dawnych czasów to z reguły świadectwa nietolerancji: obcemu możemy się dziwować, ale najlepiej na odległość.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną