Recenzja wystawy: "Witkacy i inni", z kolekcji Stefana Okołowicza i Ewy Franczak

Ekscentryk w pałacu
Dziś już nikogo nie dziwi widok nowoczesnych dzieł sztuki wystawianych w zabytkowych wnętrzach pałaców.
W ramach cyklu prezentacji mniej znanych prywatnych polskich kolekcji sięgnięto tym razem po zbiory związane z Witkacym (na zdj.)
Muzeum Pałacu w Wilanowie/materiały prasowe

W ramach cyklu prezentacji mniej znanych prywatnych polskich kolekcji sięgnięto tym razem po zbiory związane z Witkacym (na zdj.)

Nawet w dostojnym Wersalu pojawiały się prace Koonsa i Murakamiego. Modzie tej uległ także Wilanów, choć czyni to z większą dyskrecją, pokazując prace mniej kontrastujące z nastrojem miejsca, nadto nie w samym pałacu, lecz w nieodległej Oranżerii. W ramach cyklu prezentacji mniej znanych prywatnych polskich kolekcji (brawa za pomysł!) sięgnięto tym razem po zbiory związane z Witkacym. Ich właściciele gromadzą je ze znawstwem i zaangażowaniem od kilkudziesięciu lat, mamy więc do czynienia z kolekcją prawdziwie przemyślaną i obszerną.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną