Recenzja wystawy: "Stefan Krygier 1923–1997"

Artysta niedoceniony
Jako architekt wnosił do sztuki intelektualną dyscyplinę i zmysł analityczny. Jako artysta – wrażliwość i poleganie na intuicji.
Stefan Krygier, praca z cyklu Kolineacje II, 1970 r.
Atlas Sztuki, Łódź/materiały prasowe

Stefan Krygier, praca z cyklu Kolineacje II, 1970 r.

Gdyby stworzyć listę najbardziej niedocenionych pośmiertnie polskich artystów XX w., Stefan Krygier zapewne znalazłby się w czołówce. A przecież za życia był jednym z najwybitniejszych uczniów i kontynuatorów malarskiej szkoły Władysława Strzemińskiego, jednym z czołowych przedstawicieli łódzkiego środowiska artystycznego, twórcą oryginalnych i konsekwentnie rozwijanych koncepcji artystycznych „kondensacji formy” i „malarstwa symultanicznego”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną