Recenzja wystawy: Leonor Fini i Konstanty A. Jeleński. "Portret podwójny"

Niezwykła para
To oryginalna wystawa, na której od pokazania dorobku ważniejsze jest przedstawienie twórców, ich osobowości i wzajemnych relacji.
Grafika Leonor Fini, „Kara główna”
Muzeum Literatury, Warszawa/materiały prasowe

Grafika Leonor Fini, „Kara główna”

A przecież chodzi o artystów wybitnych, związanych ze sobą przez 36 lat. Ona to Argentynka Leonor Fini (1907–96), ekscentryczna muza surrealistów i sama zaprzysięgła surrealistka, niezła malarka, ale wyróżniająca się przede wszystkim jako projektantka dziwacznych kostiumów i scenografii. Potrafiła dokładnie przemieszać życie ze sztuką, a nawet z jednego czynić drugie i na odwrót. I on – o 15 lat od niej młodszy Polak Konstanty A.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną