Recenzja wystawy: "Warszawa ZAchęca"

Odlotowa sztuka
Władze warszawskiego lotniska najwyraźniej pozazdrościły kolegom z Poznania czy Kopenhagi i również postanowiły w swoje progi wpuścić nieco sztuki.
Kobas Laksa, Wertykalne Kolumbarium, z cyklu: Budynków życie po życiu, 2008 r.
Zachęta Narodowa Galeria Sztuki/materiały prasowe

Kobas Laksa, Wertykalne Kolumbarium, z cyklu: Budynków życie po życiu, 2008 r.

Pomysł promowania lotniska przez miasto, a miasta przez dzieła, był cokolwiek ryzykowny, bo łatwo mogło się skończyć na cyklu jakichś słodkich warszawskich widoczków rodem z Rynku. Na szczęście partnerem w przedsięwzięciu jest Galeria Zachęta, której kuratorzy podeszli do sprawy ambitnie. Na lotnisku pokazywane więc będą prace doskonałych artystów, m.in. obrazy Edwarda Dwurnika, filmy Roberta Kuśmierowskiego oraz Joanny Rajkowskiej i nagrodzone Złotym Lwem w Wenecji fotogramy Nicolasa Grospierre’a i Kobasa Laksy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną