Recenzja wystawy: Wojciech Bąkowski, "Przechowywanie wyjaśnień"

Bąkowski wyjaśnia
Jego sztuka działa poprzez emocje, nie intelekt, a w jej odbiorze bardziej liczy się przeczucie niż zrozumienie.
Kadr z filmu Wojciecha Bąkowskiego „Ćwiczenia dla prawdziwych przyjaciół”
Galeria BWA w Zielonej Górze/materiały prasowe

Kadr z filmu Wojciecha Bąkowskiego „Ćwiczenia dla prawdziwych przyjaciół”

Wystawa w Zielonej Górze to dobra okazja, by poznać najnowsze prace laureata Paszportu POLITYKI 2010, konsekwentnie podążającego swoją artystyczną ścieżką. Jego sztuka działa poprzez emocje, nie intelekt, a w jej odbiorze bardziej liczy się przeczucie niż zrozumienie. Przy czym huśtawka nastrojów jest spora: od dojmującego uczucia samotności i bezsensu, po odszukiwanie bratnich dusz. W myśl starej chińskiej maksymy, że „w każdej kałuży przegląda się ocean”, Bąkowski proste codzienne doświadczenia podnosi do rangi metafor życia w ogóle.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną