Recenzja wystawy: "Uśpiony kapitał. Sztuka z kolekcji Barbary i Andrzeja Bonarskich"

Przebudzony kapitał
20 lat temu Bonarski wycofał się z aktywnej promocji sztuki, ale na szczęście pozostała przy nim okazała kolekcja, obrazująca ówczesne trendy i zjawiska w rodzimej plastyce.
Włodzimierz Pawlak, „Łamanie szklanych rurek”, 1987 r.
Muzeum Pałac w Wilanowie/materiały prasowe

Włodzimierz Pawlak, „Łamanie szklanych rurek”, 1987 r.

Trudno wyobrazić sobie polskie życie artystyczne przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku bez Andrzeja Bonarskiego. Pomiędzy 1986 a 1991 r. zorganizował on 22 wystawy będące przeglądem czy też podsumowaniem sztuki, głównie owych lat. Z najważniejszą – do dziś świetnie pamiętaną – „Co słychać?” (1987 r.). 20 lat temu Bonarski wycofał się z aktywnej promocji sztuki, ale na szczęście pozostała przy nim okazała kolekcja, obrazująca ówczesne trendy i zjawiska w rodzimej plastyce.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną