Recenzja wystawy: "Rosyjska awangarda z prywatnej kolekcji Żerlicynów i Żarskich"

Awangarda po zesłańcach
Ekspozycja pokazująca początki współczesnej sztuki w Rosji – jednego z najciekawszych artystycznych fenomenów europejskiej awangardy.
Aristarch Lentułow „Weduta”, 1917 r.
Jacek Zdybel

Aristarch Lentułow „Weduta”, 1917 r.

Po wystawie fotografii Aleksandra Rodczenki w Krakowie (nadal trwa) to druga w krótkim czasie ekspozycja pokazująca początki współczesnej sztuki w Rosji – jednego z najciekawszych artystycznych fenomenów europejskiej awangardy. Sopockiej galerii udało się pozyskać i pokazać kolekcję praktycznie nieznaną, tworzoną – co jest ciekawostką – przez potomkinię polskich zesłańców, a dodatkowo w miejscu, które ze sztuką raczej się nie kojarzy – w Kuźniecku na Syberii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną