Recenzja wystawy: "Bruno Schulz. Rzeczywistość przesunięta"

Przysuwanie Schulza
Za tytułem, kojarzącym się raczej z niezrozumiałą teorią z zakresu fizyki, kryje się bardzo przystępna wystawa, poświęcona jednej z największych gwiazd polskiej literatury i sztuki XX w.
Starannie udokumentowanym tropom interpretacyjnym przydano atrakcyjną oprawę, bliższą momentami teatralnej scenografii niż klasycznej wystawie.
Maciek Bociański/ML

Starannie udokumentowanym tropom interpretacyjnym przydano atrakcyjną oprawę, bliższą momentami teatralnej scenografii niż klasycznej wystawie.

Bruno Schulz. Rzeczywistość przesunięta, Muzeum Literatury, Warszawa, wystawa czynna do 31 grudnia

Dwie rocznice (120 urodzin i 70 śmierci) stanowią wystarczający powód, by z uwagą pochylić się ponownie nad Schulzem. Szczególnie tu, w muzeum, które posiada największą na świecie kolekcję jego dzieł. Kuratorzy wystawy, korzystając z okazji, postanowili poszperać w kontekstach i poszerzyć dotychczasowe interpretacje dorobku Schulza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną