Recenzja wystawy: Wojciech Fangor, "Przestrzeń jako gra"

Wielki Fangor
Trudno się na tej ekspozycji, choć tak bogatej, nudzić choć przez chwilę.
Wojciech Fangor, „Nogi”, 1955 r.
Wojciech Fangor

Wojciech Fangor, „Nogi”, 1955 r.

Nie lubię górnolotnych przymiotników, ale w tym przypadku się nie zawaham – to jeden z najważniejszych naszych twórców ostatniego półwiecza. Okazja, by się o tym przekonać, jest wyjątkowa – wielka, retrospektywna wystawa zorganizowana w Krakowie z okazji 90 rocznicy urodzin artysty.

Fangor z równym zapałem i z równie udanymi rezultatami imał się wszystkiego, co związane ze sztukami wizualnymi: grafiki, rzeźby, typografii, architektury, scenografii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną