Recenzja wystawy: "Take 5 w ramach projektu Focus Poland"

Piątka żywotna i różnorodna
Zamysł był następujący: sprowadzić do Polski uznanego kuratora, który patrząc świeżym, nieskalanym lokalnymi zawiściami i układzikami okiem, wybierze sobie jakiegoś naszego, w miarę młodego, artystę i przygotuje mu wystawę.
Aleksandra Waliszewska „Bloody Hell”.
Aleksandra Waliszewska/CSW Znaki Czasu w Toruniu/materiały prasowe

Aleksandra Waliszewska „Bloody Hell”.

A ta ekspozycja stanie się elementem promocji na międzynarodowej scenie artystycznej. Nie wiem, czy wystawa w Toruniu wylansuje artystę w Europie. Oby. Ale sam pomysł ciekawy, a przede wszystkim konsekwentnie realizowany. Odbyły się już dwie jego odsłony (Marzena Nowak i Agnieszka Kurant). A w trzeciej zaskoczenie – Niemka Frederike Fast wypatrzyła aż piątkę artystów. Nie są to nowicjusze, a bywalcy polskich galerii pewnie ich nieźle kojarzą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną