Recenzja wystawy: "Na przykład. Nowy dom polski"

Przykłady nie do naśladowania
Wystawa mocno rozczarowuje.
Projekt Piotra Kuczii.
Juliusz Sokołowski/materiały prasowe

Projekt Piotra Kuczii.

Tytuł obiecywał wiele. Poprzez pokazanie tego, jakie domy zazwyczaj stawiamy, można było na przykład opowiedzieć o naszych narodowych gustach, poczuciu estetyki i specyficznym nadwiślańskim rozumieniu piękna. Kurator zdecydował się jednak na wariant edukacyjny: zaprezentowania wyróżniających się jednorodzinnych domów powstałych w ostatnich latach. Na zasadzie: patrzcie i naśladujcie. Też dobrze, bo jednorodzinna architektura aż się prosi o mądre wzory. A jednak wystawa mocno rozczarowuje.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną