Recenzja wystawy: "Architektura – Zapis Idei"

Natchniona bryła
Ciekawa wystawa.
A. Cieślawski/materiały prasowe

W zacnych rodzimych muzeach sztuki coraz częściej pojawiają się wystawy prezentujące dorobek „gorszych braci” – fotografii, designu czy architektury. Ekspozycja poznańska jest o tyle osobliwa, ale i intrygująca, że nie koncentruje się na skończonych dziełach, czyli efektownych budynkach, tylko na procesie twórczym. Czy w przypadku architektury, która zazwyczaj kojarzy się z mozolnym procesem wręcz technologicznego cyzelowania, można (wypada) mówić też o natchnieniu, olśnieniu, pojawiającej się znienacka idei?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną