Recenzja wystawy: Projekt „Ogarna 2.0”
Ogarnęli Ogarną
Twórcy znani z szalonej wyobraźni tym razem powściągnęli fantazję i pod surowym okiem konserwatora zabytków idealnie sprzęgli tradycję i wymogi historycznego miejsca ze współczesną sztuką.
Koszt całego przedsięwzięcia – zaledwie 330 tys. A efekt jest wyśmienity.
Urban Forms/materiały prasowe

Koszt całego przedsięwzięcia – zaledwie 330 tys. A efekt jest wyśmienity.

Miłośnicy sztuki w przestrzeni publicznej, a szczególnie sztuki murali, mają nowy, obowiązkowy adres do odwiedzenia. To ulica Ogarna na gdańskiej Starówce. Jakiś czas temu miejscy urzędnicy wpadli na odważny pomysł, by podniszczone elewacje na tej uliczce oddać we władanie twórcom street-artu. Zaczęło się od małej sensacji, a później niezdrowo nakręcanej afery i czarnego PR, gdy okazało się, że do realizacji wybrano projekt łódzkiej Fundacji Urban Forms, a nie lokalnej, powszechnie tu znanej i uchodzącej za pionierów w tej dziedzinie Gdańskiej Szkoły Muralu. Na szczęście skończyło się dobrze i po trzech miesiącach pracy podziwiać można elewacje 20 kamienic pomalowanych przez dziewięciu znanych polskich artystów street-artu, z takimi gwiazdami gatunku, jak Mariusz M-City, Chazme, Proembrion. Koszt całego przedsięwzięcia – zaledwie 330 tys. A efekt jest wyśmienity. Twórcy znani z szalonej wyobraźni tym razem powściągnęli fantazję i pod surowym okiem konserwatora zabytków idealnie sprzęgli tradycję i wymogi historycznego miejsca ze współczesną sztuką.

 

Projekt „Ogarna 2.0”, Stare Miasto w Gdańsku, bezterminowo

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj