Recenzja wystawy: „Secretum et Tremor”

Boginie i banany
Z przytupem rozpoczęło nowy rok stołeczne CSW.
CSW/materiały prasowe

Chwilę po retrospektywie Katarzyny Józefowicz otwarto efektowną wystawę gwiazdy polskiej sztuki awangardowej Natalii Lach-Lachowicz (LL). Zaskakująca to ekspozycja. Pokazano na niej to, co uczyniło Natalię LL artystką znaną i uznaną, czyli jej konceptualne prace z lat 70., o silnym przesłaniu feministycznym i antykonsumpcyjnym. Jest więc sztandarowy cykl fotografii przedstawiających modelkę wkładającą w jedzenie banana wszelkie możliwe podteksty erotyczne. Oraz słynne, przedstawiające autentyczne sceny kopulacji zdjęcia, które w PRL wywołały niemałą sensację. Jednak zdecydowanie więcej miejsca zajmuje dorobek późniejszy, powstały po 1990 r. i stosunkowo mało znany przeciętnemu odbiorcy. Krytyka społeczna ustępuje w nim pola wątkom egzystencjalnym i eschatologicznym. Widz musi zmierzyć się z wielkimi pracami wykorzystującymi bohaterów z mitologii germańskiej. A wszystko to w niezwykle teatralnej, ale i wyrafinowanej scenografii Małgorzaty Szczęśniak i z wszechobecną, potężną muzyką Richarda Wagnera.

Natalia LL, Secretum et Tremor, CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie, do 19 kwietnia

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną