Recenzja wystawy: „Miesiąc Fotografii w Krakowie: Konflikt”

Subiektywnie w obiektywie
Tegorocznej fotograficznej imprezie w Krakowie wymyślono atrakcyjne hasło wiodące: „Konflikt”.
MFK/materiały prasowe

Tegorocznej fotograficznej imprezie w Krakowie wymyślono atrakcyjne hasło wiodące: „Konflikt”. Na szczęście potraktowano je bardzo szeroko. Wystawa Zhanga Dali pokazuje więc, jakimi metodami chińska propaganda czasów maoistowskich manipulowała oficjalnymi zdjęciami, zaś Indre Serpytyte pokazuje niemal idylliczne budyneczki zebrane z całej Litwy, którym sens nadaje dopiero historia: we wszystkich mieściły się placówki NKWD czy KGB, gdzie torturowano i mordowano ludzi. Projekt Joanny Piotrowskiej to próba uchwycenia subtelnych rodzinnych emocji balansujących między miłością a napięciem. Paweł Szypulski pokazuje zaś, jak fotografia tzw. cywilizacji Zachodu potrafiła wypaczać wizerunek kobiet oraz przedstawicieli innych ras. 

Szczegóły: www.photomonth.com

Miesiąc Fotografii w Krakowie: Konflikt, 14 maja – 14 czerwca, różne galerie i muze

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną