Recenzja wystawy „Sztuka według polityki”
Hołd dla krytyka
Widz ma szansę na przejrzenie zgromadzonego okazałego dorobku profesora Piotra Piotrowskiego.
„Empatia Przewodniczącego Mao do narodu i vice versa” Jarosława Kozłowskiego
Jarosław Kozłowski/materiały prasowe

„Empatia Przewodniczącego Mao do narodu i vice versa” Jarosława Kozłowskiego

To wystawa, której bohaterami są artyści i ich krytyk. Konkretny, niedawno zmarły prof. Piotr Piotrowski. Były dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie. Jeden z najbardziej niestrudzonych teoretyków walczących w ostatnich dekadach w Polsce o dobre imię sztuki krytycznej, niepokornej, zaangażowanej. W rewanżu i w hołdzie dla jego zasług głos zabrali teraz artyści. Jest ich tylko czwórka, ale wybrana niezwykle starannie; ich karierze Piotrowski przyglądał się bardzo uważnie, często o nich pisał, poddawał analizie ich prace, przygotowywał wstępy do katalogów ich wystaw. Można powiedzieć, że są to pionierzy i już klasycy sztuki krytycznej. Starannie wybrano też dzieła. Największą atrakcją ekspozycji pozostaje niewątpliwie monumentalna i rzadko pokazywana instalacja fotograficzna „Od Syberii do Cyberii” Zofii Kulik.

Sztuka według polityki, wystawa zbiorowa, Fundacja Profile, Warszawa, do 19 września

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną