Recenzja wystawy „Brescia. Renesans na północy Włoch. Moretto-Savoldo-Moroni. Rafael-Tycjan-Lotto”

Renesansowa terapia
Do nastroju wyciszenia doskonale dopasowuje się wysmakowana i dyskretna aranżacja Borisa Kudlički.
Rafael, Chrystus błogosławiący, ok. 1505–06 r.
Muzeum Narodowe w Warszawie

Rafael, Chrystus błogosławiący, ok. 1505–06 r.

Na szczęście wystawa nie jest tak nudna jak jej długaśny tytuł. Wręcz przeciwnie. Jak w dobrym filmie sensacyjnym już na początku, czyli przy wejściu, następuje estetyczne trzęsienie ziemi pod postacią niedużego, ale pięknego obrazu Rafaela. A później napięcie, jeśli nie rośnie, to w każdym razie nie spada. Choć może słowo „napięcie” nie jest tu najwłaściwsze, bo mamy do czynienia z kwintesencją sztuki renesansu; malarstwem przesyconym harmonią, spokojem, duchowością. Zespół ciekawych dzieł wypożyczonych z kolekcji północnowłoskich uzupełniono obrazami ze zbiorów krajowych, głównie zresztą własnych. Plus meble, monety, rzemiosło artystyczne i zbroje, tworzące interesujące uzupełnienie płócien.

Brescia. Renesans na północy Włoch. Moretto-Savoldo-Moroni. Rafael-Tycjan-Lotto, Muzeum Narodowe w Warszawie, wystawa czynna do 28 sierpnia

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną