Recenzja wystawy: „Szkło. Metal. Detal. Architektura Gdyni w szczegółach”

Ślad dinozaura
Widz musi być trochę jak paleontolog, który z kilku skamieniałości musi odtworzyć wygląd dinozaura.
Przedwojenny modernizm opowiadany detalami
Karol Stańczak/gdynia.pl/materiały prasowe

Przedwojenny modernizm opowiadany detalami

Stare chińskie przysłowie głosi, że „w każdej kropli deszczu przegląda się ocean”. I ta wystawa jest świetną egzemplifikacją tej myśli. Mamy tu bowiem opowieść o słynnej gdyńskiej architekturze przedwojennego modernizmu, tyle że… bez architektury modernizmu. Jest może kilka zdjęć, jakiś model kamienicy. To narracja toczona za pomocą drobiazgów: płytek ceramicznych, klamek, stolarki, armatur, ułamków tynku, fragmentów balustrad itd. Słowem tego, co udało się uratować przy kolejnych „modernizacjach” i remontach. Oczywiście te ślady przeszłości często są piękne same w sobie, ujmują – tak charakterystyczną dla tego stylu – prostotą i elegancją, perfekcją wykonania.

Szkło. Metal. Detal. Architektura Gdyni w szczegółach, Dom Braci Jabłkowskich, Warszawa, do 3 maja

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną