Recenzja wystawy: „Od Malewicza do Strzemińskiego”

Sztuka pod napięciem
Rok Awangardy rozhulał się na dobre.
Katarzyna Kobro, Kompozycja przestrzenna 7
Anna Zagrodzka/materiały prasowe

Katarzyna Kobro, Kompozycja przestrzenna 7

Po wielkich prezentacjach w Muzeach Narodowych Warszawy i Krakowa oraz Muzeum Sztuki w Łodzi przyszedł czas na skromniejszą, ale interesującą – w Radomiu. Ciekawą przede wszystkim z tego powodu, że pokazano liczne dzieła sztuki pochodzące z prywatnych kolekcji. W tym wiele takich, które nigdy wcześniej nie były publicznie prezentowane. Przywołany w tytule wielki rosyjski twórca obecny jest raczej symbolicznie, dwiema pracami. Ale już panorama polskiej awangardy jest dużo szersza, z doskonałym zestawem przedwojennej grafiki (Hulewicz, Schuster-Kubicka, Żarnowerówna, Hrynkowski) i interesującą reprezentacją powojennych poszukiwań w malarstwie i rzeźbie (Urbanowicz, Bogusz, Gierowski).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną