Recenzja wystawy: "Interaktywny plac zabaw"

Zachęta dzieci zachęca
Interaktywny plac zabaw, Galeria Zachęta, Warszawa, wystawa czynna do 26 kwietnia

Trudno poprowadzić dziecko na wystawę współczesnej sztuki i od razu oczekiwać, że zachwyci się (lub choćby zainteresuje) instalacjami i malarskimi abstrakcjami. Na Zachodzie już dawno przekonano się, że wystawy organizowane z myślą o najmłodszych są równie ważne jak te dla dorosłych; kształtują bowiem przyszłego wiernego bywalca. U nas tradycja schlebiania małolatom ma krótki żywot, ale w ostatnich latach dzieje się pod tym względem coraz więcej. Tak jak teraz w Zachęcie.

Kuratorzy tej wystawy postanowili zachęcać dzieci do sztuki nie poprzez kontakt z samą sztuką, oglądanie obrazów i tłumaczenie ich sensu, ale cofając się o krok: do podstawowych reguł stosowanych w malowaniu obrazów, rzeźbieniu. Przygotowano zatem szereg przeróżnych eksponatów, które młody widz poznaje wszystkimi zmysłami; rzecz jasna wzrokiem, ale też słuchem, dotykiem, a nawet węchem. Chodzi nie tylko o wyostrzenie zmysłów, ale też o nienachalne nauczenie, jak to wszystko działa: faktura, mieszanie kolorów, perspektywa. Jest wesoło, jak najbardziej interaktywnie (część obiektów wykorzystuje możliwości elektroniki i cyfrowego przetwarzania bodźców) i przyjaźnie, bo wszystkiego można dotknąć, pokręcić, wcisnąć. Do tego bardzo bogaty dodatkowy program zajęć dla dzieci oraz wybór najciekawszych polskich filmów animowanych, wyświetlanych na okrągło w przygaleryjnym kinie.

Ta wystawa to dla ambitnych rodziców obowiązkowy punkt programu.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj