Recenzja wystawy: Leon Tarasewicz, "Leon Tarasewicz"
Odmieniony Tarasewicz
Leon Tarasewicz, Galeria Art New Media, Warszawa, wystawa czynna do 25.04. br.

Choć wydaje się, że sztuka Tarasewicza mieści się w dość wąsko zakreślonych ramach, to jednak co jakiś czas artysta zaskakuje. Choć od dawna prowadzi pracownię malarstwa w stołecznej Akademii Sztuk Pięknych, to jego wystawy nie oglądaliśmy w Warszawie od 5 lat. Aż w końcu się zdecydował i pokazał kompletnie nowe oblicze artystyczne. W palecie barw jest to nadal stary, dobry, świetnie znany Tarasewicz ze swymi intensywnymi, wyrazistymi kolorami – zielenią, czerwienią, żółcią itd. Ale forma kompletnie odmieniona. Żadnej faktury, ekspresyjnego łączenia kolorów, emocjonalnej ekspansji barw. Są za to wręcz chłodne w wyrazie, idealnie jednobarwne i wyraźnie od siebie oddzielone, podświetlone od wewnątrz plastikowe panele. Coś, jak uliczne lightboxy, tyle że kolorowe i bez reklam.

Czym jest ten nowy projekt Tarasewicza? Chwilowym skokiem w bok, artystycznym żartem bez dalszych konsekwencji czy kolejnym krokiem w kierunku redukowania tradycyjnego malarstwa do podstawowego wymiaru: barwy?

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj