Recenzja wystawy: autor zbiorowy, "Inwazja dźwięku. Muzyka i sztuki wizualne"
Akustyczna paleta
Inwazja dźwięku. Muzyka i sztuki wizualne. Galeria Zachęta, Warszawa, czynna do 2 sierpnia

Współczesna sztuka wielokrotnie flirtowała ze światem dźwięków, a niektóre ze wspólnych dokonań (np. utwór-happening Cage’a „4’33’’”) stały się klasyką gatunku. Przygotowując więc wystawę na temat przenikania się plastyki i muzyki, kuratorzy mieli ogromne pole wyboru. Ostatecznie skoncentrowali się na artystach polskich (m.in. Bałka, Kozyra, Kuśmirowski, Sasnal), listę obecności okraszając nielicznymi, ale ważnymi nazwiskami sztuki światowej (Abramovic, Sala).

Ekspozycja jest wielowątkowa i wskazuje – choćby wyrywkowo – na rozliczne możliwe punkty styczne obu tych twórczych światów. Od zwykłego wykorzystywania muzyki jako elementu wspomagającego sztukę (np. ścieżka dźwiękowa wideoartu), przez prace obierające sobie świat dźwięków jako temat, po złożone relacje, wykorzystujące muzykę do opowieści o kulturze, historii, społecznym porządku.

Nic dziwnego, że prac „niemych” na wystawie jest niewiele (niektóre instalacje, no i obrazy). Zasadniczo muzyka jest wszechobecna: od pierwotnych rytmów, dźwięków przyrody i miasta, po operę, jazz, muzykę elektroniczną. Sączy się, bombarduje uszy, wspiera plastyczne wizje lub się z nimi kłóci. Wystawa ciekawa, warta poświęcenia godziny lub dwóch.

 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj