Arabskie olimpijki w Londynie – po raz pierwszy
Liczy się udział
Bez większych sukcesów, ale za to z przesłaniem dla kobiet, wystartowały w Londynie arabskie sportsmenki. Jak zwykle w przypadku wydarzeń precedensowych – ich występy poprzedziły spory polityczne i ideologiczne.
Występ 16-letniej judoczki Wodżdan Shahrkhani poprzedziły protesty. Po walce w jej kierunku posypały się też gromy w Internecie.
UPPA/BEW

Występ 16-letniej judoczki Wodżdan Shahrkhani poprzedziły protesty. Po walce w jej kierunku posypały się też gromy w Internecie.

Palestyńska biegaczka Worud Saualha.
Lucy Nicholson/Reuters/Forum

Palestyńska biegaczka Worud Saualha.

Egipska pięcioboistka Aya Medany też wróciła bez medalu.
Darren Staples/Reuters/Forum

Egipska pięcioboistka Aya Medany też wróciła bez medalu.

Czy kobiety z krajów muzułmańskich powinny w ogóle uprawiać sport? A jeśli tak, to w jakich strojach, skoro większość z nich sprzeczna jest z ortodoksyjnymi regułami islamu? W ten sposób – nie po raz pierwszy w historii igrzysk olimpijskich – na sportowe areny Londynie wdarła się globalna polityka.

Daleko od trenera

Od początku było wiadomo, że palestyńska biegaczka Worud Saualha nie jedzie do Londynu po medal. 20-letnia zawodniczka chciała przede wszystkim pobić życiowy rekord w biegu na 800-metrów (i to jej się udało). Mimo, że na metę przybiegła ósma, to dla niej i tak spory sukces. Została pierwszą palestyńską biegaczką występującą na igrzyskach.

Jej przyjazd do Londynu poprzedziły przygotowania większe niż w „tradycyjnych przypadkach”. Lekkoatleci nie mają dobrych warunków do treningu w Palestynie – brakuje przede wszystkim obiektów sportowych, na własnej skórze odczuwają wieloletni konflikt z Izraelem. Trener pracujący z Saualhą, która na co dzień studiuje i mieszka w Nablusie na Zachodnim Brzegu, dojeżdża na spotkania z podopieczną ze Strefy Gazy. Przejeżdżając przez posterunki kontrolne musi za każdym razem tłumaczyć skąd, dokąd i w jakim celu podróżuje.

Saualha wystąpiła w niebieskiej bluzie, białym hidżabie, długich spodniach i – jedyną ekstrawagancją w tym konserwatywnym stroju - palestyńskimi flagami namalowanymi na paznokciach.

Druga Palestynka na igrzyskach, 18-letnia pływaczka Sabine Hazbun w stylu dowolnym na 50 m., nie zakwalifikowała się do półfinału. Fauaz Zalotom, przewodniczący Palestyńskiego Związku Pływackiego nie ukrywał, że pojawienie się na igrzyskach palestyńskich sportowców miało też pozasportowe cele: - Dało nam to szansę powiedzenia o nas światu i stworzenie cywilizowanego wizerunku naszego narodu – mówił Zalotom agencji AFP po starcie Hazbun, tradycyjnie podkreślając, że jego społeczeństwo zasługuje na posiadanie własnego państwa.

Historyczny start

Londyn był również przełomem dla tych państw, które do tej pory wizerunkiem się nie przejmowały i w ogóle nie wysyłały kobiet na igrzyska. W reprezentacjach Arabii Saudyjskiej, Kataru i Bahrajnu po raz pierwszy znalazły się kobiety. Mniejsza o wyniki, samo pojawienie się sportsmenek z tych krajów jest niemałym osiągnięciem.

Arabia Saudyjska nie tylko w żaden sposób nie wspiera kobiecego sportu, ale wręcz do niego zniechęca - wynika z opublikowanego w lutym tego roku raportu Human Rights Watch poświęconego Saudyjkom i ich trudnościom w dostępie do sportu. Ponieważ dla duchownych i radykalnych wyznawców islamu w Arabii Saudyjskiej sportowe zmagania w przypadku kobiet są niemoralne, dziewczęta w szkołach publicznych nie uczęszczają na lekcje WF (w szkołach prywatnych ćwiczą często w szkolnych mundurkach, a nie w strojach gimnastycznych; ocena z WF nie jest umieszczana na świadectwie), zakazane są siłownie dla kobiet. Kobiety nie mają też praktycznie wstępu na areny sportowe, by zwyczajnie kibicować. Saudyjscy duchowni uważają, że miejsce kobiety jest w domu, a nie na sali sportowej. Nie istnieje żadna dyscyplina sportu dla kobiet wspierana przez państwo. Kilka lat temu jeden z członków rodziny królewskiej książę Alualid bin Talal stworzył wprawdzie kobiecą drużynę piłkarską, ale pod naciskiem duchownych ją zamknął. Jedyny działający klub koszykówki dla kobiet nie otrzymuje żadnych dotacji państwowych. W Saudyjskim Komitecie Olimpijskim nie ma sekcji kobiecej, państwo nie przeznacza żadnych środków na sport kobiet.

Dalma Ruszdi Malhas wystąpiła na młodzieżowych igrzyskach w Singapurze, gdzie zdobyła brązowy medal w skokach jeździeckich, ale nawet ona nie może liczyć na wsparcie państwowe. Po wielu dyskusjach w Arabii Saudyjskiej Dalma miała wystartować też w Londynie, ale tuż przed igrzyskami Światowa Federacja Jeździecka zablokowała jej start z powodu zbyt rzadkich występów w czasie kwalifikacji.

 

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj