Fenomen Dariusza Szpakowskiego
Szpaka łabędzi śpiew
Z Dariuszem Szpakowskim jest jak z demokracją – nie jest doskonały, ale lepszego nie ma. Mundial w Brazylii będzie dziesiątym, który skomentuje. A potem czeka go rozbrat z futbolem w wydaniu narodowym, który na lata wypada z oferty telewizji publicznej.
Z TVP Dariusz Szpakowski związał się w 1983 r.
Piotr Bławicki/SE/EAST NEWS

Z TVP Dariusz Szpakowski związał się w 1983 r.

Dziesiąty mundial to wcale nie znaczy mniej stresu, odpowiedzialności oraz powagi misji. Zwłaszcza gdy się ma ambicje bycia naczelnym stada. Może nie takie jak na poprzednich mistrzostwach, w RPA, gdzie w miesiąc skomentował 21 meczów. Na prezentacji mundialowej oferty TVP wyraźnie zaznaczono, że relacje z Brazylii zapewnią Dariusz Szpakowski i pozostali – tu padły nazwiska. Finał oczywiście zarezerwowany jest dla komentatora numer 1. Żeby nie było wątpliwości, czyja gwiazda wciąż świeci w sportowej redakcji najjaśniej.

Odebrał klasyczne wychowanie. Najpierw było radio, od 1976 r. Stara, dobra szkoła dykcji, operowania głosem, poprawnej polszczyzny. Terminowanie u boku doświadczonych redaktorów, którzy z subtelną ironią komentowali: panie Darku, pan musi być Anglikiem, skoro mówi pan „jes”, zamiast „jest”. I wreszcie karta mikrofonowa jako certyfikat umiejętności. – Nasz szef Bogdan Tuszyński tłumaczył: mówcie tak, żeby słuchacz mógł to zobaczyć – wspomina Szpakowski.

Radiowe nawyki, skłonność do malowania słowem, trochę przeszkadzały Szpakowskiemu na początku kariery w telewizji. Związał się z nią w 1983 r. W radiu był już wtedy kimś, głównym sprawozdawcą z mundiali w Argentynie i Hiszpanii. – Chciano mnie zresztą zatrzymać w radiu, ówczesny prezes pytał, czego mi potrzeba: mieszkania, talonu na samochód? Ale telewizja kusiła – przyznaje.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną