Bioroboty, roboty, owady i inne stworzenia
Roborobaki
Sztuczne pszczoły zapylające truskawki. Roboty ważki naprawiające dziury w dachach. Karaluchy cyborgi odnajdujące w gruzach ofiary katastrof. Roboty wzorowane na owadach to już nie science fiction.
Robobee z Uniwersytetu Harvarda
Harvard University

Robobee z Uniwersytetu Harvarda

Jeszcze sześć, siedem lat temu, gdybym zaczął opowiadać o latającym owadzie-drukarce 3D, ludzie patrzyliby na mnie jak na wariata. A dziś to rzeczywistość – mówi Ravi Vaidyanathan, inżynier biomechanik z Imperial College w Londynie, który pracuje przy tworzeniu miniaturowych robotów inspirowanych przez owady. Grupa naukowców, z którymi współpracuje Vaidyanathan, skonstruowała niedawno robota drona, który jest de facto pierwszą na świecie latającą drukarką 3D. Ten niewielki robot (mieści się na dłoni) ma na pokładzie prostą dyszę naładowaną dwoma substancjami chemicznymi, które wymieszane tworzą szybko twardniejącą piankę, dzięki której może coś załatać. – Możliwe, że za pięć lat tego typu roboty będą już dostępne w sklepach. Mogłyby naprawić dziurę w dachu, zasilikonować okna na piętrze, wygrodzić coś małego – mówi Vaidyanathan.

Latająca minidrukarka to tylko jeden z licznych przykładów stworzonych w ostatnich kilku latach robotów wzorowanych na owadach. Skąd ten boom? – Owady są niezmiernie solidne i wytrzymałe, łatwo się adaptują, ich umiejętności wykraczają daleko ponad to, co mogą robić najlepsze nawet roboty – mówi Vaidyanathan.

Muchy i karaluchy

Domowa mucha jest w pewnym sensie cudem inżynierii. Potrafi omijać przeszkody, latać w przeciągach, machać skrzydłami 200 razy na sekundę, lądować na różnego rodzaju powierzchniach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj