Były mistrz NBA walczy z rasizmem
Starcie ras i walka klas
To już kolejne finały NBA, które Kareem Abdul-Jabbar obserwuje w nowej roli: ambasadora afroamerykańskiej społeczności. I jest w niej nie do pobicia, jak kiedyś na boisku.
Kareem Abdul-Jabbar (218 cm wzrostu) to niegdyś autor wsadów, a dziś publikacji książkowych na niezmiennie wysokim poziomie.
Charley Gallay/Getty Images

Kareem Abdul-Jabbar (218 cm wzrostu) to niegdyś autor wsadów, a dziś publikacji książkowych na niezmiennie wysokim poziomie.

Kareem Abdul-Jabbar to najlepszy strzelec w historii zawodowej ligi koszykarskiej NBA. Rzucił 38 387 punktów i choć karierę skończył ćwierć wieku temu, nie zanosi się, by w najbliższej przyszłości ktoś miał go w tej klasyfikacji wyprzedzić. Mimo to w Polsce znany jest głównie zagorzałym fanom koszykówki.

Dlaczego? Jabbar, obok „Magica” Johnsona, był największą gwiazdą drużyny Los Angeles Lakers, grającej być może najbardziej widowiskowy basket w historii dyscypliny, opisany mianem „Showtime”. Masowe zainteresowanie NBA w naszym kraju rozpoczęło się jednak za sprawą telewizyjnych transmisji dopiero na początku lat 90., kiedy już nie grał. A o drugiej stronie aktywności Jabbara – publicysty, pisarza i filmowca – nie poczytamy na co dzień w polskich mediach. Zwłaszcza że o interesującym go amerykańskim rasizmie w Polsce staje się głośno dopiero wtedy, gdy na ulicach miast USA ktoś ginie. Podnoszenie tych kwestii w kontekście chociażby zarabiających miliony gwiazd sportu wydaje się fanaberią.

Nie ma darmowej pizzy

Jabbar urodził się 16 kwietnia 1947 r. w Nowym Jorku jako Ferdinand Lewis Alcindor Jr. Od dziecka wyróżniał się wzrostem, status gwiazdy koszykówki zdobył już w gimnazjum. Reprezentację męskiego liceum w Bronksie jako ponaddwumetrowy center poprowadził do 71 zwycięstw z rzędu, by później trafić do uczelnianej drużyny Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj